Od rehabilitacji po ACL do złotego medalu - triatlhon oczami Oli Wiertelak - Novum Ortopedia

Od rehabilitacji po ACL do złotego medalu – triathlon oczami Oli Wiertelak

Od rehabilitacji po ACL do złotego medalu – triathlon oczami Oli Wiertelak

Triathlon często kojarzy się z dyscypliną ekstremalną, zarezerwowaną dla „ludzi z żelaza” – długie dystanse, ogromne obciążenia i setki godzin treningów. Jednak rzeczywistość jest znacznie bardziej przyjazna. Ten sport możesz uprawiać zarówno rekreacyjnie, dla zdrowia, jak i – jeśli poczujesz zapał – wspinać się na poziom międzynarodowy.

Świetnym przykładem takiej ścieżki jest historia Oli Wiertelak – pielęgniarki anestezjologicznej pracującej w Novum Ortopedia, która swoją triathlonową przygodę zaczynała… jako element rehabilitacji po zerwaniu więzadeł krzyżowych kolana. A dziś startuje w najważniejszych imprezach na świecie.

To jednocześnie dowód, że triathlon naprawdę jest dla każdego.

Od zerwania ACL do pierwszego startu – początek, który mógł się nie wydarzyć

Tak naprawdę Ola nie planowała triathlonowego życia. Jak sama wspomina:

Przygoda z triathlonem zaczęła się spontanicznie po zerwaniu więzadła krzyżowego przedniego, kiedy to musiałam wejść w dużą ilość rehabilitacji, aby wrócić do sprawności. Stopniowo wchodziłam w pływanie, w rower i inne aktywności. Wtedy korzystając z pomysłu znajomego startującego w triathlonie postanowiłam, że moją rehabilitację zakończę startem na dystansie 1/8 triathlonu w Szczecinie.

Od rehabilitacji po złoty medal…

Choć w pierwszej chwili stwierdzenie to może wyglądać na zbyt duży skrót myślowy, to w rzeczywistości tego rodzaju podejście może stać się inspiracją dla osób po kontuzjach, szukających aktywności, które pomogą im wrócić do formy. Triathlon okazał się dla Oli nie tylko celem rehabilitacyjnym, ale też początkiem nowej drogi.
Co ważne, sama przyznaje, że weszła w to dość lekko i bez większych oczekiwań:

Ola Wiertelak - Triathlon
Nie wiedziałam, z czym tak naprawdę się to wiąże, dość zabawnie do tego podeszłam. Jednak po kilku prostych pytaniach okazało się, że tylko… nie biegam, ale z tym można coś zrobić.

To zdanie bardzo dobrze oddaje sedno sportu amatorskiego – zawsze możesz coś zrobić na swoim poziomie, nie zamykając się jednocześnie na rozwój swoich umiejętności i zdobywanie kolejnych.

Triathlon na każdym poziomie – dostępny dla amatorów

Najkrótszy dystans triathlonowy, 1/8 Ironmana, to coś, co naprawdę może ukończyć niemal każdy:

Ten krótszy dystans jest dla każdego z nas do ukończenia, dla zabawy, dla satysfakcji. To zaledwie 475 m pływania, 22 km jazdy na rowerze i ok. 5 km biegu.

To tak naprawdę… dłuższy spacer połączony z aktywnością fizyczną w trzech różnych formach. I właśnie dlatego triathlon w umiarkowanej formie nierzadko poleca się pacjentom po kontuzjach jako świetny sposób na wszechstronne budowanie kondycji.

Od rekreacji do sportu wyczynowego

Jednocześnie triathlon daje możliwość rozwoju na nieskończoną liczbę sposobów. Ola jest idealnym dowodem, jak daleko można zajść, zaczynając od zwykłej rehabilitacji.

Ola Wiertelak - triathlon

Jej lista sukcesów wygląda imponująco:

  • 3. miejsce na Mistrzostwach Polski w kategorii wiekowej, co dało kwalifikację na Mistrzostwa Świata w Abu Dhabi,
  • 3-krotne podium Mistrzostw Polski w aquabike, od krótkich dystansów po pełny.
  • 1. miejsce na dystansie średnim, które dało jej kwalifikację na Mistrzostwa Europy, gdzie zajęła 5. miejsce,
  • Start na 1/2 Ironmana na Majorce, największym startem w Europie i jednym z największych na świecie – ponownie zakończony kwalifikacją na Mistrzostwa Świata.

A ukoronowaniem sezonu 2025 był start, o którym wcześniej… nawet nie marzyła.

Mistrzostwa Świata 70.3 Ironman w Marbelli – wpis do sportowego CV

Ola opisuje ten start w sposób bardzo obrazowy:

Długi sezon startowy w 2025 roku i zarazem 5. rok treningów w triathlonie, kończę w miejscu, o którym parę lat temu nawet nie śniłam – na Mistrzostwach Świata 70.3 IM w Marbelli, pomiędzy ponad 2300 innymi najszybszymi kobietami na świecie.

Warunki były ekstremalne:

Słoneczna i bardzo wietrzna pogoda, wymagająca trasa kolarska prowadząca w góry i pływanie w rozkołysanym morzu, wśród sporych fal.
Ola Wiertelak - Ironman Marbella

Najtrudniejszy moment przyszedł podczas pływania:

W połowie dystansu byłam zmęczona jak nigdy, głowa rozpoczęła niesamowitą walkę – odpuścić czy nie odpuścić? Pojawiła się jednak lampka: gdzie jestem, jaka to impreza… Płyń!

Na rowerze zaczęła odrabiać straty:

Wyprzedzałam kolejne zawodniczki jedna po drugiej. Tylko w mojej kategorii przesunęłam się o 150 miejsc w górę.

A bieg ukończyła bez kryzysu – co w 70.3 jest rzadkością:

Odhaczałam kilometr po kilometrze. Około 15. km przyspieszyłam, wiedząc, że już nic złego nie może się wydarzyć.

Efekt?

  • miejsce w kategorii F35-39 na 282 zawodniczki
  • miejsce na 2253 najlepszych kobiet z całego świata

I co najważniejsze:

Kończę ten start w zdrowiu, bez kontuzji i z uśmiechem na twarzy.

To kwintesencja triathlonu.

Ola Wiertelak na rowerze

Jak trenować mądrze – wskazówki z praktyki zawodniczki

Ola trenuje pod okiem trenera, realizując:

  • 3 treningi biegowe,
  • 4-5 treningów kolarskich,
  • 3 treningi pływackie,
  • siłownię oraz ćwiczenia rozciągające i wzmacniające.

Ale jednocześnie, bardzo mocno podkreśla rolę regeneracji:

Regeneracja jest ważna. Rolowanie, rozciąganie, sen, drzemki – to daje mi bardzo dużo.

Oraz konieczność słuchania własnego ciała:

Kontuzje przeciążeniowe zdarzają się często, bo większość z nas chce trenować jak najwięcej. Każdy musi nauczyć się wyłapywać sygnały, które organizm nam daje.

Warto korzystać z tego rodzaju wskazówek, niezależnie od tego, jaką dyscyplinę sportową wybierzesz.

Co z tego wynika dla osoby, która nigdy nie myślała o tego rodzaju aktywności?

Triathlon może być:

  • formą rehabilitacji – tak zaczęła Ola i tysiące innych osób,
  • sportem rekreacyjnym – najkrótsze dystanse są dla absolutnie każdego,
  • pasją rozwijaną we własnym tempie – możesz trenować 2-3 razy w tygodniu,
  • drogą do wielkich celów.

Gdyby ktoś powiedział Oli kilka lat temu, że będzie startować w światowych finałach, z pewnością uznałaby to za żart.

Sport, który buduje pewność siebie

Ola Wiertelak tak podsumowuje swój sezon:

Zarówno przygotowania, jak i sam start to niesamowita przygoda, która uświadamia mi, że jestem dokładnie tu, gdzie chciałabym być.

Triathlon to sport, który rośnie razem z człowiekiem. Można zacząć od rehabilitacji, potem ukończyć pierwszy krótki dystans, a następnie wystartować w zawodach miejskich. Jeśli jednak uznasz, że to za mało, zawsze możesz sięgać coraz wyżej.

Historia Oli pokazuje, że:

  • każdy może zacząć,
  • każdy ma prawo rozwijać się w swoim tempie,
  • konsekwencja i mądre treningi dają efekty,
  • a satysfakcja, niezależnie od poziomu jest ogromna.

I co najważniejsze, naprawdę możesz zacząć, niezależnie od wieku, doświadczenia sportowego czy historii zdrowotnej. Klucz to zdrowy rozsądek i odpowiednie przygotowanie.

Więcej na temat Oli:


Aleksandra Wiertelak – siła, która inspiruje

Jej sportowa przygoda zaczęła się od… kontuzji. Wypadek na stoku i uszkodzone więzadła kolana miały być końcem aktywności, a okazały się początkiem niezwykłej drogi.


To top